Wybierz Strona

Jak zrobić zabudowę rur z płyt gipsowych?

Jak zrobić zabudowę rur z płyt gipsowych?

Jak zrobić zabudowę rur z płyt gipsowych? Nie da się ukryć, że odstające rury w większości przypadków naprawdę mocno oszpecają pomieszczenia. Co prawda nie jest to reguła ponieważ wyeksponowane rury czy przewody są również często wykorzystywane jako element ozdobny w wielu stylach wnętrzarskich, chociażby takich jak loft czy industrial, jednak teraz nie o tym.

Najłatwiejszym sposobem na ukrycie widocznych rur jest zabudowanie ich płytami karton gips, jest to stosunkowo szybki i mimo wszystko wciąż najtańszy sposób, zawsze też możecie w jakiś sposób zrobić z odstających elementów dekoracje wnętrzarskie, np. poprzez pomalowanie ich lub przyozdobienie. Jeśli jednak nie jest to coś dla was to polecamy właśnie zrobienie zabudowy.

Może i brzmi to na początku jak kolejna długotrwała praca „konstrukcyjno – budowlana” ale uwierzcie nam to nie prawda. Całość jest naprawdę łatwa w wykonaniu i jeśli potraficie skorzystać z wiertarki, poziomicy, młota i noża to powinniście dać sobie radę bez żadnych większych trudności.

Do tego bardzo przydatny może okazać się dla was nasz poradnik, w którym krok po kroku tłumaczymy co musicie zrobić. Poza tym udzielimy wam również bardzo wielu rad i wskazów na co powinniście uważać.

SPIS TREŚCI – Jak zrobić zabudowę rur z płyt gipsowych?

1. Pomiary ściany

UWAGA! Rury mogą iść w różnych kierunkach i na różne sposoby, nie jesteśmy w stanie przewidzieć każdej sytuacji, dlatego w poradniku zakładamy, że rura tak jak w większości przypadków znajduje się w kącie i jest pociągnięta od sufitu do podłogi.

Nie ma mowy o zaczynaniu żadnej pracy jeśli nie wykonamy odpowiednich pomiarów. Najpierw decydujemy się jak duża ma być sama zabudowa tzn. w jakiej odległości od rur mają zostać postawione ścianki. Zaleca się by rury ich bezpośrednio nie dotykały i miały trochę przestrzeni, aby w razie przyszłego remontu czy napraw móc się do nich bezproblemowo dostać. Takie 20 – 40 cm od rury będzie w sam raz.

Kiedy szerokość już jest za nami czas na pomiary pionowe. W skrócie sprawdzamy odległość od sufitu do podłogi, będzie to długość naszego stelaża, a dokładniej to trzech stelaży. Kiedy już wysokość od sufitu do podłogi została poprawnie odmierzona to możemy przycinać nasze pierwsze 2 stelaże. Robimy to oczywiście za pomocą klasycznych nożyc do blachy. Od wyniku pomiary należy odjąć od 0,5 do 1 cm aby zawsze pozostało trochę luzu. Pociętą końcówkę należy lekko wgiąć do środka by nie haczyła przypadkiem o ściany.

Jakich stelaży teraz używać? Na ten moment potrzebujecie 2 stelaże UD30 przycięte na pomiary, które opisaliśmy wam powyżej. Później przydadzą się jeszcze stelaże CD60, ale o nich dokładnie powiemy za chwilę.

2. Montaż stelaży

Pocięty stelaż przykładamy do ściany w odległości od rury, którą wyznaczyliśmy wcześniej. Poziomicą wyznaczamy pion (stelaż nie może być postawiony krzywo!) i przy pomocy ołówka zaznaczamy jego położenie. Do wywiercenia otworów w ścianie oraz stelażu używamy wiertarki udarowej a do przymocowania ich do ściany specjalnych kołków. Muszą być to specjalne kołki z grzybkiem by lepiej i mocniej trzymały blachę.

Same kołki mocujemy przy pomocy młotka. Należy się upewnić, że są wbite wystarczająco mocno i trzymają konstrukcję wystarczająco stabilnie. Po każdym wbitym kołku sprawdzamy poziomicą czy całość ciągle trzyma pion. Kołki montujemy nie rzadziej niż co 40 cm.

W ten oto sposób mamy już zamontowany pierwszy profil do naszej zabudowy. Dokładnie w ten sam sposób montujemy drugi z drugiej strony widocznej rury. Pierwszy etap pracy można powiedzieć, że mamy już za sobą. Czas przejść do kolejnych profili.

4. Montaż profili przy podłogowych

Kolejne dość proste zadanie nie wymagające od nas specjalnego wysiłku ani wyjątkowych umiejętności. Profile przy podłodze będą wsuwane w te ścienne. Wystarczy przy pomocy kątomierza lub czegokolwiek posiadającego kąt prosty np. linijki czy panelu podłogowego wymierzyć kąty od profili ściennych, a następnie zaznaczyć je przy pomocy ołówka lub jakiegoś mazaka na podłodze.

Na podstawie wymierzonych odległości odpowiednio przycinamy profile i wkładamy je do tych ściennych solidnie mocując. Ponownie wykorzystujemy wiertarkę udarową do do wykonania otworów w podłodze oraz profilach, je również mocujemy w powierzchni przy pomocy kołków z grzybkiem (możemy użyć dokładnie tych samych co wcześniej). Przy pomocy poziomicy upewniamy się czy aby na pewno całość jest prosta!

I to w sumie jest już cały montaż profili przypodłogowych. Całkiem proste prawda?

5. Montaż profilu głównego CD60

Sposób I

Wysokość profilu powinna być mniej więcej taka sama jak tych już przymocowanych do ściany. Kiedy jest już docięty, wsuwamy go w dolny profil UD30 przy krawędzi. Wraz z jednym przyciętym górnym profilem mocujemy go ze stelażem przy ścianie. Na ten moment mimo dość chwiejnej i niestabilnej zabudowy jeszcze nic nie skręcamy! Najpierw przy pomocy poziomicy sprawdzamy czy całość trzyma pion tak jak powinna!

Następnie z powstałego prostokąta odmierzamy szerokość i pod nią przycinamy płytę gipsową, którą następnie mocujemy w profilach. Najpierw wkrętami 25mm mocujemy ją do profilu przy ścianie. Kiedy całość jest już stabilna, przyciskamy profil główny, w którym mocujemy płytę przy pomocy popularnych „pchełek”. Wkręcamy je średnio co 20/30 cm.

Całość oczywiście cały czas kontrolujemy poziomicą czy trzyma pion. Jeśli jednak płyta wyszła wam trochę za szeroka to nic się nie stało. Później będziemy mogli ją bez problemu dociąć. Całą procedurę powtarzamy dokładnie w ten sam sposób z drugiej strony i zabudowa jest już praktycznie gotowa.

Jest to również dobry moment na przycięcie płyt gipsowych. jeśli wcześniej okazały się być za długie.

Sposób II

Tutaj całość wygląda analogicznie do montażu profili podłogowych. W sumie robimy dokładnie to samo tylko, że w przypadku sufitu. Nie ma żadnych nowych i odkrywczych kroków. Kiedy profile przy suficie będą już gotowy w ich kąt będący równoległy do kąta podłogowego montujemy już docięty profil główny CD60.

Proszę bardzo, cała magia. Wybierzcie sobie, który sposób bardziej do was przemawia. My osobiście właśnie preferujemy bardziej ten drugi, który jest jednocześnie popularniejszy. Jednak nie musicie się tym przejmować, o wszystkim decydują tutaj indywidualne gusta oraz wygoda pracy.

Na sam koniec tak jak w sposobie pierwszym sprawdzamy jeszcze raz poziomicą czy wszystko jest proste i trzyma odpowiedni pion.

Podsumowanie

Na sam koniec zabudowę należy jeszcze oczyścić, zagruntować, wyszpachlować oraz pomalować, ale to jest materiał na inny artykuł. Chyba, że będziecie wykładać na ścianie płytki, wtedy jest to całkowicie zbędne.

6. Wykończenie narożnika

Jest to już ostatni etap prac jaki nam został do osiągnięcia pełnego sukcesu w naszym zadaniu. Wykończenie narożnika pozwoli nam uniknąć pęknięcia pęknięć fugi. W pierwszej kolejności narożnik oczyszczamy z pyłu i innych zabrudzeń. Następnie gruntujemy go przy pomocy np. unigruntu i odczekujemy aż całość się odpowiednio mocno zaimpregnuje. Czas powinien być podany przez producenta na opakowaniu produktu.

Po wyschnięciu preparatu przy pomocy szpachelki nakładamy klej do płytek na całej długości. Następnie wtapiamy oraz wygładzamy narożnik tak by nie był w najmniejszym stopniu widoczny. I to wszystko. Pozostało nam już tylko poczekać aż całość wyschnie i jest gotowa do np. pomalowania czy ułożenia płytek.

7. Ile kosztuje zrobienie zabudowy rur z płyt gk?

Cóż, trudno powiedzieć ile będzie kosztowała nas ta praca. Dlaczego? Ponieważ wykonawcy tego typu rzeczy najczęściej wliczają w pełne zlecenie. jednak jeśli mielibyśmy podjąć się wyceny robocizny, cóż. Uważamy, że w dzisiejszych czasach w zależności od regionu Polski ta praca kosztowałaby nas od 250 do 400 zł. Mowa oczywiście o samej robociźnie.

Natomiast koszt materiału w zależności od tego gdzie go kupimy to pewnie wydatek od 150 do 300zł. Zatem podsumowując, możemy założyć, że koszty robocizny i koszty materiału powinny oscylować w okolicach 500 – 600 zł za całość (plus minus 100 zł).

Czy warto brać fachowca? Jeśli nigdy w życiu nie mieliście w ręce wiertarki, młotka czy poziomicy to faktycznie lepiej wezwijcie dobrego fachowca. Jednak jeśli pewne drobne prace budowlane nie stanowią dla was żadnego większego wyzwania powinniście sobie poradzić z całym zadaniem sami bez większych problemów.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.