Wybierz Strona

Jak zrobić podłogę od zera?

Jak zrobić podłogę od zera?

Jak zrobić podłogę od zera? Czy jest to zadanie trudne i wymagające? Cóż powiemy wprost bez zbędnego lania wody. Wykonanie posadzki, parkietu czy innego podłoża od zera nie jest zdecydowanie specjalnie prostym zadaniem. Jeśli nie masz doświadczenia w tego typu pracach to be wątpienia nie będzie to dla ciebie bułka z masłem. A nawet wręcz przeciwnie, w takiej sytuacji dużo lepszą opcją będzie zatrudnienie do pomocy prawdziwego fachowca z doświadczeniem, który miał już kiedyś do czynienia z takimi zadaniami.

Może i nie mamy tutaj do czynienia z najbardziej złożonym procesem na przykładzie pracy budowlanej ale nie jest to coś z czym poradzi sobie każdy. Jest to praca przede wszystkim męcząca, wymagająca precyzji, wykonania dobrych pomiarów oraz sprawdzonej techniki. Będziemy musieli także zwracać uwagę na całą masę szczegółów, które ostatecznie przesądzą o tym czy powierzchnia, którą otrzymamy jest równa.

To nie tak, że chcemy was straszyć czy też zniechęcać do podjęcia tego zadania. Zależy nam po prostu na tym abyście nie padli ofiarą złego zabrania się do tej roboty. Bo na dobrą sprawę kto chciałby ryzykować wykonywaniem dzisiaj naprawdę kosztownych i nie tak prostych prac naprawczych?

No dobra skoro wszystko mamy już za sobą to możemy w końcu przejść do rzeczy i zabrać się za pracę. Powodzenia 😉

Spis treści

1. Przygotowanie podłoża

W naszym przypadku na miejscu naszej przyszłej podłogi znajduje się jeszcze ziemia. Tak jak mówiliśmy prace zaczynamy od całkowitego zera aby osiągnąć jak najbardziej samodzielny efekt. Zatem co jest naszym pierwszym zadaniem, które musimy zrealizować? Mała zabawa w ogrodnika. A co to znaczny? Przekonacie się poniżej.

Pierwsze co robimy to chwytamy za grabie i staramy się rozprowadzić mniej więcej równo ziemię w taki sposób by powstała powierzchnia była jak najbardziej stabilna. Dlaczego to takie ważne? Bo równo wykonana podstawa pozwoli nam zaoszczędzić na wylewce. Im więcej nierówności tym więcej jej potrzebujemy czyli musimy włożyć w prace dodatkowy wysiłek, którego można byłoby w bardzo łatwy sposób uniknąć.

Kiedy nasza podstawa jest już poprawnie wykonana możemy na spokojnie przejść do następnych etapów pracy.

2. Przygotowanie konstrukcji pod wylewkę

Kiedy nasza ziemia tworzy już jako taki poziom to chwytamy za cegły i rozkładamy je po prawej oraz lewej stronie w taki sposób by pozostawiały jeszcze metrowy margines od ściany. Ta odległość ma miejsce w naszym przypadku. Jeśli macie mniejszą powierzchnię to margines także taki będzie. Natomiast szerokość między cegłami (także w naszym przypadku) to 2m, czyli akurat na długość poziomicy. W ten sposób układamy kilka równych rzędów aż do końca pomieszczenia.

Te cegły będą służyły jako podstawki na pręty, które będą na późniejszych etapach pracy pełniły funkcję „Szyn” względem, których będziemy rozprowadzać naszą wylewkę. W naprawdę znacznym stopniu ułatwi to nam pracę.

Kiedy wszystkie cegły są już ułożone to kładziemy na nich kilkumetrowe rurki hydrauliczne (długość jest zależna od pomieszczenia) i bardzo dokładnie wtapiamy je w zaprawę dbając jednocześnie o zachowanie jak najrówniejszego poziomu. Niezbędnym narzędziem tutaj jest zdecydowanie poziomica. Im bardziej przyłożycie się do tego etapu tym podłoga będzie równiejsza.

Kiedy rurki są już zatopione to mamy teraz ostatnią chwilę na jakieś poprawki. Przy pomocy łaty sprawdzamy czy wszystko jest w porządku, jeśli tak to czekamy jeszcze kilka godzin aż całość wystarczająco wyschnie. Kiedy jest już sucha to przechodzimy do kolejnego etapu naszej pracy.

UWAGA! To coś w rodzaju zadania dla chętnych. Jeśli chcecie to możecie ubić trochę ziemię i dać trochę gruzu. Jednak najlepiej byłoby podsypać piaskiem i żwirem co da nam najlepszy możliwy efekt. Są nawet specjalne metalowe siatki, które w znacznym stopniu zwiększają wytrzymałość jednak nie ma co przesadzać. Żwir i piasek zdecydowanie wystarczą.

3. Wylania wylewki podłogowej

Możemy przejść do kluczowego i jednocześnie najbardziej wymagającego pod kątem fizycznym zadania czyli przygotowania betonu i wylewania go na podłoże. Samą masę można przygotować na dwa sposoby, w wiaderku klasycznie za pomocą mieszadła mechanicznego albo betoniarki. Ten drugi sposób z wykorzystaniem betoniarki będzie zdecydowanie szybszy, wygodny i znacznie mniej wymagający.

My jedna musieliśmy radzić sobie z mieszadłem mechanicznym, może i urabianie betonu z paczki trwało znacznie dłużej ale jeśli ma się do pomocy druga osobę praca również może przebiegać dość sprawnie.

Naszą już przygotowaną masę w wiaderku bierzemy i wylewamy na samym końcu pomieszczenia. Przy pomocy klasycznej packi pomagamy sobie by wszystko było równe i w miarę dopasowane. Robimy tak na całej powierzchni naszej przyszłej podłogi. Jednocześnie ciągle przy pomocy dużej łaty ściągamy nadmiar betonu i go równo rozprowadzamy przesuwając ją po rurkach. Najlepszy sposób to wylać po prostu trochę więcej zaprawy i przejechać tak po 2/3 razy.

Powinniśmy starać się nie naciskać specjalnie mocno na poziomicę a przede wszystkim na jej środek. A co do grubości lania to powinna wynosić około 5 cm, jednak najpopularniejsze widełki to 4 – 7 cm.

Jeśli rurki się już „skończyły”, w sensie jeśli ich długość jest już całkowicie zagospodarowana to po prostu przeciągamy je w swoją stronę, dokładamy po dwie cegły, tak jak wcześniej wtapiamy je, czekamy aż wyschną i jedziemy dalej. Cała procedura pozostaje całkowicie bez zmian. Metoda wylewania wiadra za wiadrem, w naszym przypadku na 10m2 poszło około 50 worków zaprawy. Zużycie w teorii to około 20kg na m2 przy jednym centymetrze zaprawy, jednak to dane poglądowe.

A ile czasu nam to zajęło? W naszym przypadku 10 m2 to było kilka godzin, około 4 -5. Nie ma co ukrywać, samo zadanie jest dość wymagające i nie specjalnie przyjemne, ale jak już wcześniej powiedzieliśmy, jeśli mamy pomocnika to proces powinien pójść dość sprawnie. Na sam koniec wyciągamy jeszcze rury.

4. Wyrównanie powierzchni

Jak zrobić podłogę od zera?

Na następny dzień (bądź dwa) zależy jak długo zaprawa się wiąże. Wszystkie niezbędne dane powinny być dostępne na opakowaniu produktu albo przynajmniej w jego karcie technicznej dostępnej na stronie producenta. Kiedy całość jest już wystarczająco, związana, twarda oraz wytrzymała możemy postawić na niej nasze pierwsze kroki i przy pomocy szpachelki usuwamy wszystkie nierówności. Zwracamy na to szczególną uwagę przy krawędziach i na wszystkich łączeniach ze ścianą.

Kiedy całe podłoże jest już gotowe i pozbawione wszelkich nierówności to możemy zabrać się za zamiatanie resztek. Należy się ich pozbyć ponieważ będą w znacznym stopniu przeszkadzały w następnych pracach, a nawet można powiedzieć, że będą je osłabiały. Pozostało nam jeszcze wypełnić otwory po rurach, poczekać aż wyschną, wyrównać i zagruntować cały fundament.

W ten sposób zostawiamy najtrudniejszy etap już za nami i możemy zabrać się za izolację i wykończenie.

5. Izolacja i wykończenie posadzki

Pokażemy wam tutaj naszym zdaniem dość oryginalny sposób izolacji podłoża. Najpierw rozkładamy żółtą folię aby zabezpieczyć całość przed wilgocią (na początku robimy to tylko na połowie pomieszczenia). Następnie styropianem o grubości 2 cm odizolowujemy fundament. Można przykleić go na zwykły klej w piance. Nic nie szkodzi jeśli będzie krzywo bo jest to tylko zwykłe zabezpieczenie całości przed wilgocią.

Następnym krokiem jest położenie na folię tego samego styropianu. Najpierw robimy to na sucho i w razie potrzeby docinamy tam gdzie jest to wymagane. Kiedy wszystko leży już tak jak powinno możemy je na miejscach łączeń posklejać taśmą by styropian się nie ruszał. Nie musimy bawić się tutaj w klej itp. Zwykła taśma przezroczysta w zupełności wystarcza.

Teraz zamiast lać kolejną warstwę betonu na styropian położymy kolejne płyty OSB. Jak mówiliśmy jest to nietypowa izolacja. Płyta OSB ma bardzo dobre parametry przeciwwilgociowe więc powinna się tam nadawać wręcz wybornie. Jest odporna na wodę a w przypadku równych powierzchni powinna się dość dokładnie ułożyć.

UWAGA! Szczeliny między styropianem uszczelniamy za pomocą klejopianki.

Jeśli wszystko dokładnie dopasujemy to płyta powinna się świetnie sprawdzić kiedy będzie swobodnie leżeć. Nie będzie najmniejszej potrzeby, żeby ją kołkować czy dodatkowo kleić. OSB warto dociąć z lekkim luzem aby konstrukcja nie była sztywna. Resztę pomieszczenia wykonujemy dokładnie w ten sam sposób. Dzięki czemu mamy zrobioną już pierwszą warstwę powierzchni i to byłoby tyle.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.